Piotr Margas

Tablet graficzny One by Wacom M dla fotografów – poradnik + test

       O tym że zdjęcia warto obrabiać pisałem w poprzednim poradniku, kto nie czytał zapraszam TUTAJ. Każdy ma różne preferencje odnośnie obróbki. Niektórzy obrabiają w Lightroom-ie inni w ACR i później w Photoshopie. Są też inne programy typu Corel i Capture 1. Czas obróbki to też indywidualna kwestia. Szkół jest kilka. Jedni wolą posiedzieć dłużej nad zdjęciem, dokładniej poprawić je kolorystycznie. Inni podciągną delikatnie kontrast i nasycenie i po wszystkim. Każdy robi to po swojemu. Ważne aby obróbka była przyjemna, sprawiała nam mnóstwo radości i efekt końcowy był dla nas satysfakcjonujący. Aby ułatwić sobie pracę podczas obróbki warto korzystać z wielu udogodnień. Mowa tu o gotowych akcjach przyśpieszających edycję zdjęcia, a także skrótach klawiszowych, które pomogą obrobić zdjęcie szybciej. Ale są też inne „wspomagacze”. Mam na myśli tablety graficzne. To właśnie jeden z nich weźmiemy dziś pod lupę.

tablet graficzny dla fotografów

 

Tablet dla fotografów w Biedronce?

      Tak dobrze przeczytaliście z Biedronce. Czyli marketu gdzie między chlebem, a ogórkami można kupić…. tablet graficzny. To nie żart. W Biedronce coraz częściej można kupić produkty elektroniczne. Tym razem po raz kolejny pojawiły się tablety graficzne. Ważne jest, że jak się teraz skusimy na tablet Wacoma, lub w przyszłości to warto do biedronki udać się jak najwcześniej. Z mojego wywiadu przy kasie wynika, że średnio na sklep „rzucają” 2-3 sztuki. Nie dajcie się też złapać na to, że jak zapytacie czy są tablety, to pani w kasie powie Wam, że nie ma. Właśnie ja miałem taką sytuację. Pytam o Wacoma, a miła Pani mówi, że nie ma. Mieli jakiś czas temu Levano (chyba chodziło o Lenovo) ale już się skończyły. To tłumaczę, że to taki graficzny do komputera itp. po czym pani mówi „A taki to jest…” – na marginesie ostatnia sztuka.

A Wacom-y w Biedronce to niejednorazowy epizod. Pierwszy raz pojawiły się w Biedronce w tamtym roku w listopadzie. Był to model S trochę mniejszy od tego, który jest obecnie. Cena też była mniejsza ponieważ wynosiła 119 zł. Dlatego jeśli dziś Wam się nie uda kupić, nie przejmujcie się.Zapewne za jakiś czas pojawią się ponowanie. I pamiętajcie jak już będą, to punkt 7 bądźcie już w Biedronce.

 

gggdf

 

One by Wacom M CTL-671czy warto?

     Jeśli pracujecie dużo przy komputerze podczas edycji zdjęć, to kupno tabletu = doskonała inwestycja. Wiem wiele osób powie „Ale obróbka na tablecie jest niewygodna„. Tak, macie rację. Myszką jest dużo łatwiej. Ale tylko dlatego, że myszką pracujecie od zawsze. W momencie kupna tabletu i zrobieniu kilku fot nigdy już nie weźmiecie myszki do ręki podczas obróbki. No może jeszcze kilka razy po nią sięgnięcie, ale tylko z przyzwyczajenia i przez pomyłkę.

Czy tablet za 149 zł z supermarketu to dobry zakup? Moim zdaniem tak. Tym bardziej, że to nie byle jaki model tylko One by Wacom. Tym bardziej, że ceny tabletów w tej klasie, są przeważnie droższe. Ja osobiście jak tylko zobaczyłem ofertę Biedronki, to wziąłem portfel, wsiadłem w samochód i do najbliższego sklepu. Od przybytku głowa nie boli więc Wacom M jest już w moim posiadaniu.

tablet graficzny dla fotografa ślubnego

     

Pierwsze odczucia, to bardzo ładne opakowanie. Takie jakie lubię, czyli kartonowe, skromne. Pudełko nie odciąga uwagi od głównego produktu. Sam tablet w środku zapakowany idealnie. Żadne uszkodzenie nie wchodzi w grę. W samym pudełku znajdziecie: tablet, piórko ( z wymiennymi końcówkami), kabel USB, płyta instalacyjna, krótka instrukcja obsługi. W porównaniu do modelu S model M jest oczywiście trochę większy. Dokładnie ma około 21,6 na 13,5 cm. Moim zdaniem dużo wygodniejszy od poprzednika z Biedronki. Jak na cenę 149 zł wykonany bardzo solidne. Pióro dołączone do zestawu obsługuję 1024 poziomów nacisku. Tablet jest zarówno dla prawo jak i lewo ręcznych. Wszystko możemy zmienić w ustawieniach włącznie z tym czy tablet ma obsługiwać dwa czy jeden ekran. Tablet jest bardzo poręczny i lekki, bez problemu zmieści się w każdej torbie z laptopem. Nie trzeba się też przejmować, że zgubimy pióro. Na pióro jest specjalne miejsce w prawej części tabletu, które możecie zobaczyć na zdjęciach. Jedyna wadą jaką zauważyłem to gumy pod spodem tabletu, mogłyby lepiej przylegać do blatu biurka, ale to pewnie też zależy od rodzaju podłoża, moje jest dość śliskie.

Jedno jest pewne jeśli, ktoś wcześniej nie miał do czynienia z tabletem graficznym na początku będzie mu trochę ciężko. Ale przyzwyczajenie przyjdzie bardzo szybko. U niektórych wiem, że tego samego dnia co kupili. Poczciwa myszka najdalej po tygodniu znika z biurka. Wszelkie zmiany suwaków itp. na początku będą trudne, ale zobaczycie jakie przyjemne jest maskowanie lub praca na warstwach z tabletem graficznym. Po dzisiejszym kupnie i wrzuceniu zdjęcia na Instagram, miałem sporo wiadomości i telefonów od innych fotografów. Pytali czy warto kupować taką taniochę? Ja osobiście z czystym sumieniem polecam tablet z Biedronki. Tani, prosty, ułatwiający życie fotografa.

Komentarze